Jak się malować?

Większość kobiet nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez makijażu. Niektóre z pań mogą wykonać cały makijaż w kilka minut, inne spędzają przed lustrem nawet godzinę, by perfekcyjnie dopracować każdy jego element. Jednak niezależnie od tego, ile czasu poświęcamy codziennie na przygotowanie się do wyjścia, warto sprawdzić, czy makijaż wykonywany jest poprawnie. Bo jego głównym celem jest upiększanie twarzy, a jednak wcale nietrudno przesadzić z jego ilością. Zbyt duża ilość kosmetyków powoduje pojawienie się niekorzystnego efektu maski, co nigdy nie wygląda atrakcyjnie. Poza tym – jeśli akurat w takim makijażu spotkamy się z kimś pierwszy raz, na pewno nie zrobimy na nim dobrego wrażenia. Wygląd mniej lub bardziej świadczy o człowieku.

Stan cery a makijaż

Podstawowa wiedza na temat makijażu pozwala uniknąć popełnienia błędu, a także skrócić czas jego wykonywania. Przede wszystkim trzeba umieć określić swój typ cery i to do jej stanu dobierać odpowiednie kosmetyki. Najtrudniej zakryć niedoskonałości spowodowane trądzikiem, część kosmetyków może także zapychać pory i pogorszyć stan cery, dlatego dobrze jest zainwestować w produkty apteczne lub dermokosmetyki. Z nimi nie powinny pojawiać się żadne stany zapalne. Osoby, u których występują reakcje alergiczne, ale nie znają składnika wywołującego alergię, powinny zachować szczególną ostrożność i przed korzystaniem z nowości kosmetycznych, powinny wykonać próbę uczuleniową na niewielkim kawałku skóry.

Jak się malować?

Przygotuj swoją twarz. Umyj ją, przemyj specjalnym żelem lub tonikiem, nałóż krem. Malowanie się zacznij od nałożenia na twarz podkładu. Kolor powinien dobrze współgrać z kolorem szyi (i także na niej powinien zostać delikatnie rozprowadzony) i miejsc, w których nie ma przebarwień. Nie powinien być ani za ciemny, ani za jasny. To samo wytyczy się korektora – nakładaj go na pojedyncze przebarwienia, których nie zdołał zakryć podkład, a także na obszar pod oczami. Reszta kosmetyków powinna być dobrana do typu urody. Nie powinno dobierać się kolorowych kosmetyków do koloru bluzki, sukienki czy swetra. Ubrania nie mają znaczenia w makijażu. Róż i szminka powinny być w tym samym odcieniu. Przy wąskich ustach należy unikać ciemnych kolorów, to optycznie je zmiejsza. Osoby, których zęby mają żółtawy odcień (nawet delikatnie) powinny unikać intensywnych barw pomadek, które zwracają uwagę na ten obszar twarzy.  Aby uniknąć niespodzianek, zawsze należy wykonywać makijaż w świetle dziennym. W tym celu postaw toaletkę przy oknie lub po prostu lusterko na parapecie. Pozwoli to uniknąć niedociągnięć i skontrolować, jak będą widzieć nas inni. Przecież nie w każdym pomieszczeniu jest takie samo światło. Warto o tym pamiętać!

Suknia ślubna z komisu

Przed przyszłą Panną Młodą czeka wiele wyzwań. Oprócz zaproszenia gości, zorganizowania sali weselnej, zaplanowania menu, wynajęcia zespołu i załatwieniu poprawnie wszelkich formalności trzeba jeszcze zająć się swoim wyglądem. Choć może to brzmieć nieco próżnie, to w ten dzień bez wątpienia można sobie na to pozwolić. Bo która z kobiet nie chciałaby zachwycać wszystkich dookoła i słuchać komplementów na swój temat? Jeśli gdzieś taka jest, niech pierwsza rzuci kamieniem!

Najważniejszą, a jednocześnie najprzyjemniejszą czynnością podczas przygotowań do olśniewania wyglądem jest wybór i zakup sukni ślubnej. Niejednokrotnie jest to dosyć kłopotliwa sprawa, a podjęcie decyzji co do kroju bywa często czasochłonne. Oczywiście, o wiele łatwiej jest, jeśli podoba nam się milion sukienek, tylko nie wiemy, którą wybrać niż w sytuacji odwrotnej – kiedy nie podoba nam się zupełnie nic.

Biegnąc po suknię ślubną

Przygotowania większości par zaczynają się na rok do ustalonego ślubu. Zwykle znany jest wtedy również dokładny dzień wesela. Aby osiągnąć postawiony cel, czyli wyglądać jak księżniczka i wprawić w zachwyt Pana Młodego oraz zaproszonych gości, warto rozpocząć poszukiwania odpowiedniej sukni ślubnej już kilka miesięcy przed planowaną datą uroczystości. Oferta salonów, wypożyczalni i komisów ślubnych jest niewiarygodnie szeroka i dopasowana do każdego, toteż praktycznie niemożliwe jest nieznalezienie czegoś dla siebie. Skupmy się na opcji ostatniej. Komisy ślubne.

Komis ślubny – tak czy nie?

To zależy tylko od Panny Młodej. Najważniejszy powód, dla którego warto skorzystać z komisu ślubnego to cena. Na samej sukni ślubnej można sporo zaoszczędzić. Przykładowo, jeśli suknia ślubna w tradycyjnym sklepie kosztuje 3 000 złotych to w komisie podobny model można znaleźć za około połowę ceny. Jak widać – różnica jest kolosalna. A zaoszczędzone pieniądze można dołożyć do samej uroczystości czy do podróży poślubnej. Co kto woli.

Komis ślubny – tak czy nie? Nie chodzi tylko o pieniądze, choć dla niektórych może to być znaczący i przeważający aspekt. Coraz częściej Panny Młode decydują się na wizytę w komisie mimo, że mają środki na zakup sukni ślubnej z salonu. Zakup sukni w komisie nie jest już powodem do wstydu. I prawidłowo.

Klamka zapadła

Decyzja podjęta? Komis? Proszę bardzo. Warto wiedzieć, jak przygotować się do wyboru i zakupu sukni z komisu. Przede wszystkim – przymiarki. Bardzo istotne jest, aby przyszła Panna Młoda idąc na przymiarkę sukni ślubnej miała ze sobą buty, który będzie nosić podczas planowanej uroczystości. Dokonując wyboru powinno się zwracać uwagę na to, w jaki sposób suknia była przechowywana i czy nie ma na niej żadnych zabrudzeń lub przebarwień. Ważne jest również czy suknia była profesjonalnie czyszczona. Wszelkich informacji powinna udzielić poprzednia właścicielka. Można także zapytać czy istnieje możliwość wykupienia dodatków do sukni, typu welon, rękawiczki i bolerko. Czasami sprzedająca dodaje te przedmioty jako gratis, co jest kolejną oszczędnością. Dokonując ostatecznego wyboru należy pamiętać, że suknia jest częścią garderoby – dlatego tak samo jak inne ubrania, powinna podkreślać zalety urody i sylwetki Panny Młodej, zaś tuszować jej niedoskonałości.